Kolejny raz się okazuje, że:
"Plotka"
jest najsilniejszą bronią dyrekcyjną. Gdy okazało się, że w tym tygodniu nie można do pracy w sobotę mobbingować i dzięki takiemu zachowaniu do pracy mobilizować, bo będą w przyszłym tygodniu rozmowy pracowników z PIPem przeprowadzane, jakaś mądra głowa w Fiacie wymyśliła, że puści zwykłą plotkę.
Ustaliliśmy, że w zakładzie jest roznoszona i podsycana plotka, przez KZT, iż zwolniono oddelegowanych do pracy w FAP pracowników Powertrein z bielska za brak podjęcia pracy w niedzielę 24 maja w związku z ważnymi powodami rodzinnymi.
To jest totalna ściema,
bo jak nam się udało ustalić w Bielskim zakładzie tej firmy, Ci właśnie pracownicy z Powertrein kończyli zgodnie z umową pomiędzy obiema firmami oddelegowanie do pracy w Tyskim Fiacie na zasadzie wypożyczenia pracowników zgodnie z Kodeksem Pracy.
Okazuje się, zatem, że Ci właśnie Koledzy wracają do pracy w macierzystej firmie w Bielsku,
z czego bardzo się cieszą.
Redakcja dotarła do kilku z tych pracowników pracujących w ostatnim okresie w Tychach i z tego, co od nich usłyszeliśmy to wiemy, że za żadne skarby świata nie chcą więcej przekraczać bram zakładu Tyskiego Fiata jako jego pracownicy. Cytuję ich słowa dosłownie:
„W Tychach byliśmy traktowani jak zwykli niewolnicy. Nie szanowano naszej godności pracowniczej przed każdą sobotą i niedzielą pracującą nas mobbingowano, zastraszano i szantażowano w przeróżny bardzo wyrafinowany sposób. Pomimo to My to wytrzymaliśmy i w niedzielę 24 maja nie pracowaliśmy i z tego powodu teraz kończąc współpracę z Tyskim Fiatem mówimy, że z Inspektorami PIP w Katowicach napewno się spotkamy i z nimi tak od serca pogadamy, bo to, co z nami tu wyczyniano zakrawa na kpinę z wolności i sprawiedliwości.”
Więc nie wierzcie Kochani czytelnicy i pracownicy
w to, co mówią Wasi kierownicy, bo to ściema i plotka by nas straszyć oraz do pracy mobilizować.
Wajcha